100-lecie Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Sokołowie Podlaskim
W sobotę, 13 czerwca Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Kosowie Lackim obchodziła jubileusz 100-lecia działalności. Była to okazja do podsumowania historii zakładu oraz podkreślenia jego znaczenia w regionie.
Obchody jubileuszu rozpoczęły się od Mszy Świętej celebrowanej przez biskupa drohiczyńskiego Piotra Sawczuka. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra OSP Sokołów Podlaski. Następnie uczestnicy przenieśli się na teren zakładu, gdzie odbyła się część oficjalna wydarzenia. Wzięli w niej udział parlamentarzyści, samorządowcy, obecni i byli pracownicy, dostawcy mleka, reprezentanci organizacji spółdzielczych i branżowych, partnerzy biznesowi, a także przedstawiciele instytucji lokalnych i ogólnopolskich oraz mieszkańcy Kosowa Lackiego i okolic. Gospodarzami uroczystości byli prezes OSM Andrzej Minarczuk oraz wiceprezes ds. technicznych Przemysław Kołodziejak.
Spółdzielnia powstała w 1926 roku z inicjatywy mieszkańców i początkowo zajmowała się skupem oraz sprzedażą mleka od lokalnych rolników. Mimo zniszczenia mleczarni podczas II wojny światowej, działalność została wznowiona w 1944 roku i stopniowo rozwijana. W kolejnych dekadach uruchamiano nowe linie produkcji, m.in. sery dojrzewające, masło, mleko w proszku, jogurty i śmietany.
Obecnie zakład skupuje ok. 65 mln litrów mleka rocznie od rolników z czterech powiatów. Podczas jubileuszu podkreślano, że sukces spółdzielni to efekt dobrego zarządzania oraz zaangażowania wielu pokoleń pracowników i dostawców mleka.
Obecny na uroczystości senator Waldemar Kraska pogratulował pięknego jubileuszu i na ręce prezesa OSM Andrzeja Minarczuka przekazał okolicznościowy grawerton.
- Nie wiem, czy państwo wiecie, ale ja jestem dzieckiem tej mleczarni. Wychowałem się tu, całe dzieciństwo mieszkałem w bloku, który znajdował się obok zakładu. Gdy mnie pytano, gdzie mieszkam – mówiłem, że w mleczarni. Tu była piaskownica, trzepak i miejsce naszych zabaw. Bardzo mile ten okres wspominam – mówił pan senator podczas swojego wystąpienia. - Jestem dumny, bo mój tata prawie 47 lat pracował w tej firmie. To były czasy, gdy masło pakowano nie w kostki, a w beczki. Jestem dumny, że przez tyle lat mleczarnia oparła się tym zmianom, które następowały i pozostała spółdzielnią. Chylę czoła przed wszystkimi, którzy dążyli do tego, by ta spółdzielnia trwała – podkreślił i życzył kolejnych jubileuszy.
Zdjęcie: Życie Sokołowa










